czwartek, 29 marca 2012

Projekty Edukacyjne

Na samą myśl przeszły mnie ciarki. Dużo było różnych tematów, ale wszystkie jakieś trudne albo nieciekawe...
Przez ostatnie trzy dni tzn. od 27.03 do 29.03 włącznie uczniowie klas drugich gimnazjum przedstawiali te nieszczęsne projekty. Na niewielu prezentacjach byłam, ale te, które widziałam nieszczególnie mi się podobały. Większość osób stała tyłem do publiczności albo mówiła do podłogi, albo po prostu tak niewyraźnie, że aż strach. Dobrze, że nie byłam w komisji, bo wszystkich tych, których miałam na myśli pisząc to, nie przepuściłabym z tym projektem. Najbardziej dobijający był fakt, że osoby w ogóle nie wiedziały o czym jest ich projekt albo sprawiały takie wrażenie. Chyba wiecie co mam na myśli? No, bo jak można czytać ze slajdu? Kropka w kropkę, linijka po linijce?! Nawet wykresy i tabele przedstawiali czytając WSZYSTKO! Klapa totalna. Mogę jednak z ulgą przyznać, że były też takie osoby, których prezentacje mi się podobały. Np. prezentacja dziewczyn z piłki ręcznej o tym czy warto się odchudzać. Niestety widziałam tylko przygotowania do niej nie całość. Ładną miały wkomponowaną piosenkę... Ale mam wrażenie, że dobrze im poszło. :)

poniedziałek, 26 marca 2012

Organizacja i takie tam - ogółem wszystko i nic.

Cześć. 
W sumie to założyliśmy tego bloga z mojej intencji. Na początku miało to być takie nikomu nieznane miejsce moich wypocin, ale nie wytrzymałam i się musiałam pomysłem podzielić. :P W każdym razie wyszło jak wyszło. Teraz będę tutaj ja i możliwe, że "Mr. Konon" zamieszczać różne informacje, ale w większości życie szkoły i różne problemy. Na ten e-mail - colki47@interia.pl - możecie przysyłać propozycje artykułów i tematy, które chcielibyście tutaj z naszymi opiniami zobaczyć. 
Dowiedziałam się na przykład dzisiaj, że wkrótce w szkole zorganizowana będzie dyskoteka. Na razie samorząd ustala termin z dyrekcją, ale imprezowiczom na pewno jest już weselej. :D
Na razie tyle bo muszę lecieć do kościoła na spotkanie do bierzmowania -,-, ale jak będę miała wenę i jak wrócę, to coś napiszę. 
Do następnego razu
colki